Oct
5

Fred Durst mężem!

Tak to prawda! Fred Durst nie jest juz kawalerem!

Nastapilo to w piątek, 17 lipca. Nowożeńcy miesiąc miodowy spędzają w Las Vegas. – Wszystkiego najlepszego dla mnie i mojej cudownej żony Esther Durst – napisał wokalista Limp Bizkit w serwisie Twitter. Teraz stanowimy jedność.

Zakochani zaręczyli się 3 miesiące temu. Muzyk ma dwoje dzieci z poprzednich związków.

Grupa Limp Bizkit wznowiła w tym roku działalność w oryginalnym składzie, występując w czerwcu w Szczecinie, o ktorym pisalem w poprzednim newsie.

Oct
3

Marlow, a Fred Durst – Charakterystyka

Charlie Marlow jest głównym bohaterem noweli “Jądro ciemności” Jest doświadczonym marynarzem. Pochodzi z Anglii z zamożnej i wpływowej rodziny. Zawsze fascynował się podróżami. Marzył o dotarciu doAfryki, Ameryki Południowej czy Australii – za jego czasu były one jeszcze nieodkryte i niezbadane. Postać Marlowa poznajemy od momentu przebywania marynarza na statku “Nellie”. Opis Marlowa pojawił się tylko dwa razy: “Marlow siedział skrzyżowawszy nogi, w głębi rufy, oparty o bezanmaszt. Miał zapadłe policzki, żółtą cerę, proste plecy, wygląd ascety, a ze swymi obwisłymi ramionami i rękami leżącymi na kolanach dłonią ku górze podobny był do bożka” oraz “Nastała chwila głębokiej ciszy, potem błysnęła zapałka i szczupła twarz Marlowa wystąpiła z mroku zniszczona, zapadnięta, z fałdami zbiegającymi ku dołowi, ze spuszczonymi powiekami, jakby uważna i skupiona; a gdy raz po raz zaciągnął się dymem z fajki, jego twarz zdawała się cofać w noc i znów występować, w miarę jak drobny płomyk błyskał w regularnych odstępach. Zapałka zgasła”. Te fragmenty pozwalają nam wywnioskować, że bohater był nieco zaniedbany i zniszczony przez czas. Jednak z jego wizerunku biła życiowa mądrość, spokój i wiedza. Narrator powiedział o nim “zupełnie jak Budda nauczający w europejskim ubraniu i bez lotosu”. Był w pełni oddany swojej pracy, o czym świadczy sposób opowiadania o detalach pracy na statuku. Lubił rozmawiać i odpowiadać liczne historie załodze statku. Opowiadał wiele ciekawych historii nigdy się one nie wyczerpywały. Marlow miał również poczucie humoru, o czym świadczy sposób wypowiadania się o palaczu. Był zaradny, gdyż potrafił świetnie kierować statkiem, oraz naprawić go, kiedy była taka potrzeba. W stosunku do siebie Marlow pozostawał krytyczny. Wielką dumą napawał go fakt, iż podczas swojego pierwszego rejsu po tak trudnej i zdradzieckiej rzece, nie uszkodził dna dowodzonego przez siebie parowca. Marynarz miał nietypowy charakter. Lubił obserwować i analizować zachowania innych, lecz swoje przemyślenia zachowywał raczej dla siebie. Był zawsze bardzo miły i uprzejmy, dzieki czemu inni bohaterowie noweli chętniej rozmawiali z nim, mimo, że Marlow nie był do nich pozytywnie nastawiony. Działo się tak na przykład z agentem odpowiedzialnym za wyrób cegieł. Dopiero, gdy Marlow stanął na krawędzi załamania, stał się opryskliwy i sarkastyczny, zwłaszcza wobec dyrektora Stacji Centralnej. Na pewno nie można go nazwać optymistą. Często wątpił, że osiągnie swoje cele (dotarcie do Kurtza), był pokorny. Szanował innych ludzi, a szczególnie tych, którzy potrafili ciężko pracować. Nie był rasistą – szanował tak samo ludzi o jego kolorze skóry, jaki i czarnoskórych.
Najbardziej lubił majstra mechaników. Spędził z nim wiele godzin, naprawiając parowiec. Darzył go wielką sympatią oraz szacunkiem. Marlow nienawidził kłamstwa, dlatego agent poznany na stacji nie wzbudzał w nim pozytywnych odczuć.. Bohater nietypowo postrzegał kobiety. Według niego były one odrealnione, jakby żyły w odmiennym świecie.

Mimo, że znał Kurtza jedynie z opowieści, stopniowo zaczynał się nim fascynować, do tego stopnia, że poznanie go było jego jedynym celem podróży. Dopiero po poznaniu go osobiście diametralnie zmienił do niego podejście. Co ciekawe z jednej strony gardził nim, z drugiej podziwał. Bardzo cenił sobie pracę. Każdą czynnoś wykonywał profesjonalnie i dokładnie. Praca była dla niego swego rodzaju “odskocznią” od życia codziennego.
Marlow twardo stąpał po ziemi, a przyroda nie robiła na nim większego wrażenie. Bardziej bał się jej niż ją podziwiał. Odkupia go tylko idea. Idea tkwiąca w głębi; nie sentymentalny pozór, tylko idea; i altruistyczna wiara w tę ideę – coś, co można wyznawać i bić przed tym pokłony, i składać ofiary Marynarz posiada skomplikowaną osobowość. Z jednej strony, jest szczerym, inteligentnym indywidualistą, który ma swoje zdanie na każdy temat. Z drugiej natomiast jest doświadczony przez życie i co za tym idzie jesc sceptyczny i ironiczny. Marlow jest jednocześnie człowiekiem pracy i myślicielem. Dzięki złożoności charakteru łatwo się z nim utożsamić.

Aug
7

I tak do było dalej:

W tym czasie obserwuje również, jakimi prawami rządzi się kolonia. Frazą, która budzi tam największe emocje jest: „kość słoniowa”. Ludzi o białej skórze pozorują pracę, a tak naprawdę spiskują i knują. Jedyne, na czym im zależy to udział w zyskach z handlu kością słoniową. Marlow jest świadkiem sceny chłosty jednego z tubylców za rzekome podpalenie słomianej chaty. Jeden agent po raz kolejny mówi Marlowi o Kurtzu: “To nadzwyczajny człowiek. On jest wysłańcem litości i nauki, postępu, i diabli wiedzą, czego tam jeszcze”. Marlow wyobraża sobie postać Kurtza, jednak jest on dla niego tylko głosem. Nie potrafił go sobie do końca wyobrazić. Słuchającym go mężczyznom przyznaje, że ma wrażenie jakby opowiadał im sen, i że żaden wysiłek nie odda istoty tego snu: “Nie, to niemożliwe; niepodobna dać komuś żywego pojęcia o jakiejkolwiek epoce swojego istnienia, o tym, co stanowi jej prawdę, jej znaczenie, jej subtelną i przejmującą treść. To niemożliwe. Żyjemy tak, jak śnimy – samotni” Kiedy Marlow leży na pokładzie parowca, słyszy jak kierownik wyprawy rozmawia o Kurtzu ze swoim. Nie wypowiadają się o nim pochlebnie – mówią, że jest złym człowiekiem, który ma za duże wpływy. Ewidentnie chcą się jego pozbyć i spiskują jak to zrobić, nie zważając na etykę i zasady moralne. Czują się całkowicie bezkarni, kiedy nie są w swojej ojczyźnie: “Wszystko, wszystko można zrobić w tym kraju (…) Nikt tutaj, rozumiesz, tutaj, nie może zachwiać twojego stanowiska. A dlaczego? Bo wytrzymujesz ten klimat, przetrwasz ich wszystkich”. Marlow z kontekstu rozmowy domyśla się, że rozmawiają oni również o konkurencie Kurtza. Podróż do stacji Kurtza nie jest łatwa, szczególnie, że czasem statek osiadał na za płytkim dnie. Wobec tego załoga wzięła na statek kilku wielkich tubylców, którzy pomagali w pracy. Marlow rozmyśla nad miejscem w którym się znajduje, oraz nad mieszkańcami Afryki, którzy nie wydają mu się tak wyobcowani i nie godni szacunku, jak wydaje się innym. W pewnym momencie podróży załoga znajduje księgę żeglarską i tajemniczą wiadomość, by się zbytnio nie spieszyli i płynęli ostrożnie Wiadomość okazuje się być ważna, ponieważ wkrótce zostają zaatakowani przez tubylców – ginie palacz (którego pracę wcześniej podziwiał Marlow), oraz sternik.