Witam nazywam się Patryk Suryś i jestem nowym administratorem limpbizkit.jor.pl Administratorem domeny stałem się przez przypadek, ponieważ, zobaczyłem, że strona była długo zablokowana, a później skasowana. Kupiłem konto na Jor.pl i zarejestrowałem adres limpbizkit.jor.pl. Już wkrótce dużo newsów! Zapraszam!
Posted in Limp Bizkit, MultiMedia, Newsy, Plotki | Tags: Newsy | No Comments »
Chciał za wszelką cenę zrealizować swoje plany. Nawet w obliczu śmierci, planuje powrócić do dżungli.
W związku z tym, że wiedział, że umiera, postanowił dać Marlowowi wszystkie wartościowe dla niego dokumenty i fotografie. W kilka dni później umiera: “(…) z szeptem, który nie był głośniejszy od tchnienia: “Zgroza! Zgroza!” Marlow interpretuje to jako wyznanie wiary. Szczerość w chwili „przekraczania progu niewidzialnego”. Marlow szanował Kurtza, ponieważ pomimo mrocznej strony swojej natury ostatecznie jego druga strona wygrywa: „Było to potwierdzenie, moralne zwycięstwo okupione niezliczonymi klęskami, obrzydliwym przerażeniem, obrzydliwym dosytem. Ale to było “zwycięstwo!”. Dlatego Marlow pozostał przy Kurtzu do końca jego życia. Główny bohater postanawia wrócić do Brukseli. Zabiera ze sobą rzeczy otrzymane od Kurtza, których część oddaje właścicielom spółki, a część dziennikarzom. Oddaje również raport stworzony przez Kurtza w którym była wzmianka o “konieczności” wytępienia wszystkich tubylców. Kuzyn Kurtza opowiada mu że był on właściwie świetnym muzykiem. W innych rozmowach o nim pojawiają się także przypuszczenia, że mógł być także dziennikarzem, lub malarzem. Prywatne listy oddane zostały narzeczonej Kurtza, w głowie której pozostał on wciąż wielkim człowiekiem. Marlow postanowił nie wyprowadzać jej z błędu. Narzeczona pytała o ostatnie chwile życia swojego ukochaneg. Marlow kłamie, mówiąc, że ostatnie słowo, jakie wymówił, to jej imię. Tłumaczy dlaczego nie powiedział prawy o tym co tak naprawdę robił Kurtz w Afryce: „Nie mogłem jej powiedzieć – byłoby się zrobiło za ciemno – beznadziejnie ciemno”. Marlow skończył odpowiadanie. Skończył się także odpływ. Słuchacze milczą. Na morzu widać pewną drogę, która “zdaje się prowadzić do jądra niezmierzonej ciemności”.
Posted in Inne, Limp Bizkit | No Comments »
Powieść zaczyna się nieopodal Gravesend, na statku „Nellie”. Na statku pięcioro mężczyzn rozpoczyna rejs po Tamizie. Dwóch z nich to narratorzy “Jądra ciemności”. Jednym z nich jest Charlie Marlow – marynarz. Drugi jest anonimowy, wiemy tylko, że uczestniczy w rejsie. Przed odpływem Charcie Marlow rozpoczyna opowiadać, o swojej wyprawie w głąb Afryki. Opowiada o tym, co myśli na temat podbojów kolonialnych, oraz o ludziach, którzy w swoim przekonaniu “stawiali czoła ciemności”. Później mówi o tym jak on trafił na “czarny kontynent”. Marynarz mówi o swojej pasji – o mapach, które potrafi studiować godzinami. W szczególności pasjonowały go nieznane jeszcze nikomu lądy, oraz największa z rzek na mapie Afryki. Kojarzy mu się ona z wężem. Wie o tym, że na tej “wężowej” rzece jest spółka handlowa, więc zaczyna starać się o stanowisko dowódcy na parowcu. Był bardzo zdeterminowany, dlatego wykorzystał znajomości, aby zdobyć pracę i między innymi dzięki ciotce dostaje wymarzoną pracę. Przygotowania do wyprawy, oraz podpisanie umowy są w jego mniemaniu podejrzane i kojarzą mu się ze spiskiem. Rozmawiając z lekarzem, również nie czuje się do końca komfortowo. Lekarz opowiada, że ciekawe byłoby obserwowanie w Afryce zachowań i zmian psychologicznych, jakie zachodzą w ludziach.
Żegnając się ze swoją ciotką Marlow pokazuje swój stosunek do kobiet. Uważa, że zasadnicza większość z nich żyje z dziwną wizją świata i wierzy w to, co piszą w gazetach, w których opisywano jako pomaga się krajom “ciemnym” wnosząc do nich cywilizacje. Ciotka cieszy się z wyjazdu Marlowa, traktując go jak “wysłańca świata”, “apostoła pośledniejszego gatunku”. Marynarzowi bardzo nie podoba się ta krzywdząca dla mieszkańców Afryki postawa.
Posted in Limp Bizkit | Tags: Jądro ciemności | No Comments »