Oct
4

Kurtz Charakterystyka

Postać Kurtza była od początku książki budowana przez wiele postaci. Był on tajemniczą postacią, która momentami wydawała się nierzeczywista. Faktem jest, że Kurtz to najbardziej utalentowany agent towarzystwa handlowego. W powieści jest on przez bardzo krótki czas, gdyż zaraz po jego pojawieniu się umiera. Dla czytelnika, tak jak i dla głównego bohatera, długo oczekiwane spotkanie z Kurtzem jest rozczarowujące.
Kurtz zarządzał stacją towarzystwa położonej w centrum kraju, w miejscu nazwanym przez Marlowa „jądrem ciemności”. Miał talent do przemawiania, oraz pisania, jednak jak się później okazało, miał też inne talenty – malarski, muzyczny. Był charyzmatycznym przywódcą, w którego ludzie wpatrywali się jak w boga. Miał donośny, mocny głos.
Kurtz jest symbolem wszystkich kolonialistów. Symbolizuje upadek białych ludzi w Afryce.
Co ciekawe Marlow, wyobrażał sobie Kurtza jako głos, a głos był jego największym atutem – prawie jednym atutem. Kurtz dzięki swojej elokwencji zyskiwał sobie zwolenników, na przykład Rosjanina, księgowego, czy narzeczoną.
Kurtz żył w wiecznym kłamstwie. Całe jego życie sprowadzało się do wyzysku, i szerzenia straszliwej wizji świata. Nie wzruszała go śmierć. Najważniejszy był dla niego zysk i osiągnięcie swojego celu. Jedyne, co stawiało go nad innymi białymi osadnikami było uzmysłowienie sobie przed śmiercią swoich błędów.

Aug
8

Kurtz

Wyobrażał sobie Kurtza głównie jako głos, ponieważ jego największym talentem zdawała się być umiejętność mówienia. Marlow idealizował sobie Kurtza, uważając go za człowieka, który jest niesamowicie mądry i chce pomagać innym ludziom. Później dowiadujemy się, że Kurtz dostał w Europie zlecenia stworzenia referatu, będącego wytyczną dla organizacji o nazwie “Towarzystwo Tępienia Dzikich Obyczajów”. Wśród wszelkich altruistycznych nakazów, dotyczących działań na terenach “dzikich”, przesłanie było proste i zarazem okrutne: zabicie wszystkich tubylców. Marlow zdaje sobie sprawę z siły oddziaływania Kurtza: “Miał władzę pociągania za sobą dusz – przez czar czy też grozę – w straszliwy, szatański taniec na własną cześć”. Wreszcie statek dociera do celu. Załogę wita młody Rosjanin, który opiekuje się Kurtzem. Marlow jest zdumiony Rosjaninem – dla niego to bajkowa postać, gdyż widać w nim zaangażowanie, energię, oraz wielki podziw dla Kurtza. Okazuje się, że Kurtz stworzył własne, czarnoskóre wojsko. Marlow ogląda palisadę z głowami Murzynów. Rosjanin tłumaczy, że należały one do buntowników. Marlow zaskoczony jest władzą, jaką posiada tutaj właściciel stacji, który przez tubylców postrzegany jest jako Bóg.
Rosjanin stale opowiada o Kurtzu, w tym o ceremoniach urządzanych na cześć właściciela stacji. Nastąpiła chwila, na którą Marlow czekał – zobaczył po raz pierwszy słynnego Kurtza. Był on na noszach i przemawiał do zgromadzonego tłumu. Choroba nie przeszkadzała mu w mówieniu – dalej miał poważny, mocny głos i nadal był tam autorytetem. Marlow miał zająć się Kurtzem w małej kajucie. Kurtz jest opanowany, a Marlow jest wciąż pod wrażeniem jego głosu. Na brzegu znajduje się kobieta – kochanka Kurtza, po twarzy, której widać, że jest smutna i cierpi. Okazuje się, że Kurtz rozkazał zaatakować wcześniej ich statek, aby opóźnić jego przybycie.